Szafirowe niebo

Smocze Skrzydło zmierzało zająć się niepokojami społecznymi w mieście na skraju Nicości, Szafirze. Gdy grupa leciała przez uciążliwą burzę piaskową nad pustynią, niegdyś będącą oceanem, trafiła na ranną Diadę - Wunartya ze smokiem Ametystem. Wunart przekazał, że wraz z Keredą i Salimą przylecieli zbadać jaskinię odkrytą przez kultystów z Szafiry, ale ci przyzwali Chimerę, która poraniła jeźdźców.

Grupa ruszyła niezwłocznie do jaskini, gdzie Selka wyciągnęła z ziemnej rozpadliny nieprzytomną Keredę. Kiedy Salima zabrała swoją towarzyszę w bezpieczne miejsce, Vandil znalazł wejście do jaskini. Jeźdźcy zostawili smoki, a sami zagłębili się pod ziemię. Wkrótce znaleźli kultystów, wydobywających z jaskini magiczne kryształy. Kaggi rozmówił się z przewodzącą im kobietą. Przekazała im ona, że kontrolujący Szafirę Szary Zakon porwał Boskie Bliźnięta, lokalnych dziedziców tronu. Chociaż Selka nie do końca wierzyła kobiecie, Kaggi dał kultystom czas na ucieczkę w głąb jaskiń.

Gdy Jeźdźcy wrócili do swoich smoków, grupę zaatakowało stado chimer. Po ciężkiej walce potwory uciekły, a poobijani Smoczy Jeźdźcy wrócili do jaskiń. Tam Selka zorientowała się, że kultyści pozyskali wiele magicznych kryształów.

Tunele zaprowadziły Jeźdźców pod Szafirę, targaną krwawymi walkami między ludnością a Zakonami. Selka i Kaggi skonfrontowali się z Czarnym Zakonem i zdołali wymusić spotkanie z Najwyższym Kapłanem Banderem Vertem. Chciał on, by Jeźdźcy spacyfikowali miasto i nic nie wiedział o Boskich Bliźniętach. Mistrzyni szpiegów z Białego Zakonu, Osaja, przekazała jednak Jeźdźcom, że Bliźnięta zniknęły z własnej siedziby, bez śladów walki i zabrała ich na spotkanie z przywódczynią lokalnego kultu, Burnutą agn Sattą.

Burnuta okazała się zimna i okrutna, a wzburzenie społeczne było jej na rękę, ale podzieliła się z Jeźdźcami podejrzeniem, że Boskie Bliźnięta uciekły z własnej woli oraz wyczarowały burzę piaskową, by zamaskować swoją ucieczkę.

Zostawione w tyle smoki przybyły po Jeźdźców, którzy ruszyli w pogoń za Bliźniętami. Gdy udało się je znaleźć, Selka i Zkara poleciały z nimi petraktować. Nastolatki były nastawione raczej agresywnie, ale dały się przekonać do powrotu do Szafiry, pod warunkiem że Smoczy Jeźdźcy odlecą i nie dojdzie do pacyfikacji buntu. Jeźdźcy potwierdzili warunki układu z niechętnie nastawionym Najwyższym Kapłanem. Bliźnięta powróciły do miasta, a Skrzydło odleciało z nadzieją, że to wystarczy by uspokoić sytuację.